spotkania-z-pasterzem blog

Twój nowy blog

***

2 komentarzy

Czasami tu zaglądam…
Wracam… a potem znów odchodzę…
Czytam to, co kiedyś powstało pod wpływem chwili…
Takie szczególne miejsce…
Inny świat… inne życie…
I tylko droga ciągle ta sama, bo do Niego…

***

2 komentarzy

Wszystko się skończyło…
Pozostała jedna z najciemniejszych dróg…

***

Brak komentarzy

Narodził się… chociaż nie było miejsca…
Otworzył zaryglowane drzwi…
Rozgrzał serce… zmarznięte od bólu i łez…
Cuda się zdarzają… nie koniecznie takie, o jakich marzymy… bo Bóg przychodzi na ziemię…

***

6 komentarzy

A może jeszcze kiedyś będzie dobrze… Może za tydzień… za rok…
Czas wrócić na wyznaczony szlak…
Nie jest łatwo chodzić w ciemności…
Wierzyć wbrew wierze…
Mieć nadzieję wbrew nadziei…
I kochać… pomimo wszystko…
Kochać tak jak On… bezinteresownie… nie czekając na zapłatę…
Kochać i czekać na Jego miłosierdzie…
Bo któż jak On…

***

9 komentarzy

Dlaczego tak źle…
dlaczego tyle łez…
dlaczego samotność…
Teraz już nie wiem jak żyć… gdzie szukać pomocy… odpowiedzi na setki pytań…
Przed chwilą słyszałam, że tylko miłość… że ona zwycięży…
Tylko skąd brać siłę, żeby kochać…
Czyżby lina już pękła???

***

2 komentarzy

Nadal pod prąd… Czasami tak silny, że chciałoby się uciec…
Ale to nic… bo przecież byłam przy grobie Ojca Świętego… Jeszcze kilka dni temu wpatrywałam się w okna, z których pozdrawiał i błogosławił…
Inny biały człowiek dodał otuchy…
A potem Asyż… Franciszek… Klara… Padwa… Antoni… i o. Pio… Tam mogłam wypłakać wszyskie swoje łzy… Właśnie u niego…
I ten Krzyż… Przecież to tylko kilkadziesiąt lat wstecz… Przemówiłeś, Panie… Dałeś ból… ale nie zostawiłeś samego…
Może mnie też nie zostawisz… Może… Pomimo tylu łez…

***

6 komentarzy

Uczepiłam się Ciebie… jak ostatniej deski ratunku…
Wydawało mi, że już nauczyłam się życia… Teraz znów nie wiem nic…
Piotr zapomniał jak się pływa… Nie możliwe… On rybak…
Teraz ja nie umiem żyć… ja człowiek…
Trzymam się Ciebie ostatkiem sił… Ta lina nie może się zerwać…

***

1 komentarz

Powinnam napisać o św. Teresie… Wczoraj była w mojej parafii…
I znów przeszła przez moje życie jak burza… Deszcz róż… czy deszcz łez… moich łez… A może deszcz łask…
Czas pokaże…
Może…

***

Brak komentarzy

Ktoś kiedyś powiedział… że jesteś Bogiem zazdrosnym… że kogo raz wybierasz, to już go nie zostawiasz samego… Być może tak jest… Tylko czemu odbierasz mi wszystkich, których pokochałam… To Twoja zazdrość… żebym ciągle wracała do Ciebie… nie ważne, co złego zrobię… nie ważne jak nisko upadnę… Ty ciagle upominasz się o mnie…
A podobno Miłość nie zazdrości…
Pogubiłam się… i nie wiem co dalej…

***

3 komentarzy

„Grzech to nie jest złamanie prawa,
to zdrada wymierzona przeciw Miłości”.

(św. o. Pio)

Zostawiam to bez komentarza… bo brak mi słów…


  • RSS